wtorek, 4 czerwca 2013

Who run the world

I stało się, długo wyczekiwany koncert jest już tylko wspomnieniem. Nie da się ukryć, że zdecydowanie, artystycznie, był to jeden z lepszych  koncertów w jakich miałam przyjemność uczestniczyć. Jednak nie mogę powiedzieć, że będę wspominać go jedynie pozytywnie. 



O nagłośnieniu na Orange Warsaw Festival słyszało się dużo. Dużo i źle. Niestety koncert na stadionie nie poprawił jakości odbieranego i dźwięku i już na koncercie Basemant Jaxx okazało się, że krążące opinie są niestety prawdą. Na szczęście dźwiękowcy troszkę popracowali i już o 23.00 okazało się ,że jest zdecydowanie lepiej. Nie rewelacyjnie ale na pewno było wyraźniej.  Nie zmienia to jednak faktu, że słów, które wypowiadała Beyonce trzeba się domyślać. W sumie do dzisiaj nie wiem, czy powiedziała, że jeszcze przyjedzie, czy może że nie pojawi się wcale.

Położenie sceny też pozostawia wiele do życzenia. Dopiero, kiedy Beyonce usiadła na fortepianie mogłam spokojnie ją widzieć. Wygląda na to, że wystarczyłoby ustawić scenę pół metra wyżej i każdy widz, nawet stojący na płycie gdzieś na szarym końcu  miałby okazję zobaczyć chociaż mały poruszający się punkt ( w sumie dopiero w momencie kiedy pół koncertu stałam na palcach zwróciłam uwagę , że może jednak jest jakiś sens przychodzenia na koncert w 10 cm szpilkach).
               
  Organizatorzy Orange Warsaw Festival nie pomyśleli też o kontroli nad przepływem osób między płytą a trybunami. Panował tam jeden wielki chaos. Osoby,  które miały bilety wykupione na płytę mogły swobodnie wejść na trybunę i z tamtego miejsca oglądać koncert, co z pewnością było jawną niesprawiedliwością, bilety na trybunę były droższe, co więcej widz siedzący obserwujący koncert właśnie z trybun powinien mieć większy komfort oglądania.

                Tyle o koncercie.

Reasumując Beyonce mega na plus, organizatorzy  zdecydowanie nie popisali się, a jedynie gwiazda formatu Beyonce, może mnie przekonać do uczestniczenia w  kolejnej edycji Orange Warsaw Festival .

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz