niedziela, 19 maja 2013

Weekend, weekend i po weekendzie...

Mijający weekend pokazał mi jak słaba jest moja silna wola...

Ulepszanie ciała i ducha -100, życie towarzyskie +100, tylko czemu nie mogę zachować równowagi?

Tak więc w kolejnym tygodniu zaczynam od początku:

- kontynuuję postanowienie o wczesnym wstawaniu---> efekty opiszę na pewno w poście,
- podobnie ma się sprawa z odzwyczajaniem się od picia 4 kaw dziennie,
- do postanowień dopisuję 4 tygodniową dietę oczyszczającą ( oczyszczenie organizmu plus 4 kg mniej jako bonus).

Rozliczenie za 4 tygodnie- 16-ego czerwca.

Zastosuję metodę nagrody za osiągnięte efekty, kwestia tylko podjęcia decyzji co to ma być. Może nowy ciuch? Torebka?:)


Dobrze, że chociaż weekend był udany...






piątek, 17 maja 2013

A wszystko zaczęło się od listy....


Lista marzeń,  bo tak ją gurnolotnie określiłam, zaczęła powstawać w mojej głowie jakiś czas temu. Zauważyłam, że można na niej znaleźć wszystko: podróże, wydarzenia muzyczno -kulturalne, rzeczy szalone i te wymagające mniejszej odwagi. Wydarzenia wymagające dużego nakładu finansowego, jak i te, które można zrobić nie posiadając wcale wygórowanego budżetu. Po prostu są to rzeczy, które chciałabym przeżyć, spróbować po raz pierwszy, bądź też zrobić po raz kolejny z pełnym zaangażowaniem. 

Niektóre z jej elementów mogą się wydawać zdecydowanie banalne, bo kto na listę marzeń wpisuje wyjście do teatru. Ja przybrałam jednak taktykę wpisywania wszystkiego co chcę zrobić, bez szczególnego kategoryzowania. 


Jednym z moich założeń, jest przestać ODKŁADAĆ NA PÓŹNIEJ i zacząć realizować wszystko co zawsze chciałam zrobić, a na co nie pozwalało mi z całą pewnością tchórzostwo i często brak towarzystwa. Lista z całą pewnością będzie się zmieniała i ewoluowała. Bo przecież mamy całe życie na realizowanie swoich marzeń.


Tak więc czas zacząć realizować swoje marzenia i po prostu żyć;)


poniedziałek, 13 maja 2013

Attitude

Nastawienie

Pozytywne nastawienie i pewność siebie w tym co się robi, to zdecydowanie klucz do sukcesu. 
Obok tego dopisałabym jeszcze cierpliwość, która nigdy nie była moją mocną stroną.

Ale zacznijmy od początku...

W procesie zmian, zdecydowanie najważniejszą ich częścią jest niezmiennie pozytywne nastawienie. To ono daje nam niewzruszoną, małymi potknięciami, które nie oszukujmy się, są nieuniknione,  siłę woli.
W procesie zmian w moim przekonaniu, kluczowym może okazać się wykreślenie ze słownika słowa MUSZĘ. Wystarczy zastąpić go dalekim od synonimu- CHCĘ! Bo przecież CHCĘ  wprowadzić zmiany w moim życiu, CHCĘ chcę być szczęśliwa i przede wszystkim CHCĘ  spełniać moje marzenia.

Bo przecież CHCIEĆ TO MÓC!

A ja CHCĘ i MOGĘ być szczęśliwa!!!





Pierwsze koty za płoty

I tak, spontanicznie, zainspirowana pewnym blogiem, postanowiłam w końcu zmienić coś w moim życiu. Stworzyłam więc listę rzeczy, których chciałabym spróbować, o których zawsze marzyłam. Małymi kroczkami będę przezwyciężać siebie i swoje słabości. Moje postępy, osiągnięcia będę opisywać właśnie na tym blogu.

 Trzymajcie kciuki!!!